Powrót fryzjerów i kosmetyczek!
Od 18 maja nareszcie mogą wznowić pracę zakłady fryzjerskie i kosmetyczne. Również te działające na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe. Nie wszystkie ruszą od razu od poniedziałku. Ze względu na epidemię, część z nich boryka np. się z problemami z personelem. Większość jednak od 18 maja wraca do swoich klientów, którzy z niecierpliwością czekali na ten dzień.

Salony urody będą jednak musiały stosować się do zasad bezpieczeństwa, adekwatnych do obecnej sytuacji. Zarówno personel, jak i klienci będą musieli zasłaniać nos i usta – oczywiście na ile pozwoli na to zabieg, a także używać rękawiczek jednorazowych. Zapisy będą odbywały się wyłącznie telefonicznie lub online. Fryzjerzy i kosmetyczki muszą przeorganizować swoją pracę tak, aby zapewnić bezpieczeństwo zarówno sobie, jak i swoim klientom. Nowe obostrzenia sanitarne powodują też opóźnienie w uruchomieniu niektórych punktów. – Jeszcze dwa-trzy tygodnie muszę poczekać z otwarciem salonu – mówi Paulina Gawior prowadząca salon kosmetyczny przy Wieczystej 113. – Zamówiłam duże ilości materiałów sanitarnych: rękawiczek, maseczek, płynów do dezynfekcji. Jak wszystko dotrze i przeprowadzę gruntowną dezynfekcję gabinetu, otworzę go dla moich klientów – dodaje. Innych przed otwarciem powstrzymują problemy z personelem. Szkoły do końca roku szkolnego pozostają zamknięte, z wyłączeniem klas 1-3. Nie wszystkie placówki przedszkolne działają. Pracownik mający dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym może nie być dyspozycyjny. – Trudno w tej chwili przeprowadzić rekrutację na nowego pracownika – mówi Grażyna Michalska prowadząca studio Urody „Czar Piękna”. Jej salon przy Orzechowej 33 na razie pozostanie zamknięty
Większość punktów fryzjerskich i kosmetycznych jest jednak gotowa, by ruszać od poniedziałku. Anna Głowińska prowadząca salon „Anna” przy Ślicznej 44 przyznaje, że klientki nie mogły się doczekać jej powrotu. – Terminy mam już zajęte do końca czerwca. Wiadomo, że teraz wszystko będzie szło trochę wolniej, bo mogę na raz zająć się tylko jedną klientką. Wcześniej było tak, że kiedy jedna pani siedziała z farbą, kolejną mogłam w tym czasie ostrzyc. Teraz to się spowolni, jednak musimy stosować się do zasad bezpieczeństwa. Ważne, że wracamy – dodaje. Na strzyżenie do Pani Anny będzie można się zapisać tylko przez telefon. Z kolei Sylwia Bojda, prowadząca salon urody przy Orzechowej 35, postawi głównie na zapisy online. – Mamy to już przećwiczone, bo zapisy online funkcjonowały u nas już przed epidemią – mówi. – Przez telefon też będzie można się zapisać, ale już wiemy, że system internetowych zapisów dobrze się sprawdza – wyjaśnia. Pani Sylwia również startuje od poniedziałku.
Salony musiały przeorganizować swoją pracę. – Na razie klienci nie będą mogli skorzystać z poczekalni – mówi Aneta Opalińska, prowadząca salon fryzjerski przy Studziennej 15. – Muszę zachować odstępy czasowe między poszczególnymi klientkami, żeby przeprowadzić gruntowną dezynfekcję – teraz już nie tylko narzędzi, ale też fotela, podłogi. Liczę więc na cierpliwość i wyrozumiałość moich klientek, bo trzeba będzie trochę dłużej poczekać na wizytę. Już teraz na pierwszy tydzień grafik mam pełny – dodaje.
Dobra wiadomość dla mieszkańców jest taka, że większość salonów urody działających na terenie spółdzielni wznawia działalność. W ich imieniu apelujemy o zrozumienie dla wprowadzonych z uwagi na epidemię ograniczeń oraz stosowanie się do zasad bezpieczeństwa.
Pełna lista salonów fryzjerskich i kosmetycznych na terenie spółdzielni tutaj: