Skradziono domki dla jeży!

Tej jesieni – jak przed rokiem – postawiliśmy na naszym terenie ciepłe domki, w których osiedlowe jeże mogą przezimować do wiosny. Niestety dwa z nich zostały skradzione wraz z tabliczkami informującymi o miejscu przebywania tych zwierząt. 

Kopczyki z liści, w których ukryte są domki, z zamontowaną obok tabliczką informacyjną, spotkać można w różnych lokalizacjach na naszym terenie. Taką noclegownię założyliśmy również przy ul. Komandorskiej 42-64. – Rok temu też był tam domek i jeże w nim spały – mówi Pan Zdzisław, gospodarz domu. – W tym roku również widujemy jeże w okolicy. Zaraz będą szukać miejsca na nocleg. Założyliśmy domek w tym samym miejscu co przed rokiem. Po kilku dniach zobaczyłem tylko stertę liści. Zniknął styropianowy domek i tabliczka, która była wkopana obok. Zaraz zamontowałem nowy, ale ledwo to zrobiłem, sytuacja się powtórzyła. Znowu domek zniknął razem z tabliczką. Całe szczęście, że jeże jeszcze nie zdążyły się w nim ulokować – mówi.

Gdyby jeże już spały w domkach, taka kradzież mogłaby się dla nich skończyć tragicznie. – Nagłe przebudzenie jeża wiąże się z tym, że będzie miał problem z wyjściem z hibernacji, która jest skomplikowanym procesem – mówi Marta Zienkiewicz z Ekostraży Wrocław. – To nie jest taki stan, z którego można wyjść od razu.  Nie można odłożyć jeża w krzaczki, żeby sobie spokojnie gdzieś potuptał.  Wybudzenie z hibernacji może trwać od kilku godzin do kilku dni. Pozostawienie jeża bez żadnej kryjówki w takim stanie może się skończyć jego śmiercią – wyjaśnia.

W tym miejscu Spółdzielnia postawiła domek dla jeży. Niestety zniknął razem z tabliczką.

Gdy przez kilka dni temperatura powietrza nie przekracza 10 stopni Celsjusza, jeże zaczynają odczuwać senność i szukają odpowiedniego schronienia. Zwykle wybierają stertę liści, patyków czy kompostu. Tam zwijają się w trudną do otwarcia kulkę i w takiej postaci hibernują do wiosny. Ich zimowy sen jest na tyle głęboki, że  –wybudzone- mogą tego nie przeżyć. Dlatego ważne jest, żeby zimowe schronienie zapewniało im spokój i bezpieczeństwo.

Większość mieszkańców Spółdzielni z dużym zrozumieniem przyjmuje naszą akcję pomocy jeżom.  Mało tego – wręcz nam w niej pomaga. Lokalizacje, w których stawiamy domki, zostały wyznaczone z pomocą mieszkańców, którzy nam zgłaszali, że właśnie tam widują jeże. Od kilku lat miasto Wrocław prowadzi kampanię edukacyjną na temat pozostawiania części opadłych liści na trawnikach. Na miejskich terenach grabiona jest tylko część liści – jak w lasach. We wrocławskich parkach Zarząd Zieleni Miejskiej wyznacza miejsca, w których je pozostawia, informując na specjalnych tabliczkach, dlaczego tak jest: „Tu nie grabimy! Dajemy schronienie zwierzętom, użyźniamy i chronimy glebę”. Liście zawierają cenne dla roślin substancje, które przenikają do gleby, zatrzymują wilgoć, a wielu stworzeniom pozwalają przetrwać zimę.

Mamy nadzieję, że nasze jeże bezpiecznie przetrwają do wiosny, a incydenty kradzieży domków już się nie powtórzą.

Jeżeli zobaczycie zimą wybudzonego ze snu jeża, skontaktujcie się z Ekostrażą Wrocław: 459 597 799 (centrala), 782 240 846 (sms interwencyjny).

Gdzie znajdziecie domki dla jeży:

Studzienna 1-7

Pabianicka 13-23

Skwerowa 1-9

Zielińskiego 43

Stysia 24-46

zielony skwer przy Lubuskiej

8 myśli na temat “Skradziono domki dla jeży!

Komentarze są wyłączone.