Spółdzielnia ma być blisko mieszkańców

Od kilku miesięcy funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe pełni pan Zbigniew Michalak, wieloletni członek organów samorządowych spółdzielni i społecznik. W rozmowie z nami wyjaśnia, jak rozumie rolę Rady Nadzorczej i jak powinna funkcjonować Spółdzielnia, żeby jak najlepiej służyć mieszkańcom. 

Zbigniew Michalak

Nasze Południe: Jaka jest podstawowa rola Rady Nadzorczej?
Zbigniew Michalak:  Rada Nadzorcza jest organem społecznym, nadzorczo-kontrolnym. Ocenia i analizuje dane przedstawiane jej przez Zarząd, rozpatrując je kolegialnie na spotkaniach komisji problemowych. Ostatecznie to Rada ponosi odpowiedzialność za nadzór nad przedsiębiorstwem. Będąc niezależnym organem samorządowym, winna mieć zapewnione warunki całkowitej niezależności w podejmowaniu decyzji i działań w ramach statutowych uprawnień.  

Nasze Południe: Jak powinna wyglądać jej praca? 
Zbigniew Michalak:W kolegialnej pracy Rady Nadzorczej obiektywizm i bezstronność, obok kompetencji, stanowią podstawową zasadę działalności.Odpowiednie działania Rady Nadzorczej powinny wynikać ze świadomości roli, jaką ona pełni, z jej wyczucia, w jakich okolicznościach wymagana jest interwencja. Rada powinna wspierać i ukierunkowywać działania Zarządu. W tym kontekście ważne jest, aby jej członkowie zachowywali dystans, który pozwala na dokonywanie odpowiednich osądów. Członkowie Rady powinni brać udział w pracy zespołów opracowujących różnego rodzaju innowacje techniczno-ekonomiczne. Rada powinna działać zgodnie z regulaminem, który jest jawny dla wszystkich członków Spółdzielni.

Nasze Południe: Jakie są Pana, jako przewodniczącego Rady, oczekiwania wobec jej członków?
Zbigniew Michalak: Członek Rady Nadzorczej powinien reprezentować wysoki poziom moralny i etyczny oraz być w stanie poświęcić niezbędną ilość czasu, pozwalającą w sposób właściwy wykonywać swoje funkcje. W swoich działaniach członek Rady powinien przede wszystkim kierować się interesem Spółdzielni i wystrzegać się osobistych uprzedzeń. Wykonując czynności nadzorcze i kontrolne, a także wyrażając opinie i oceny, powinien opierać się wyłącznie na przesłankach sprawdzonych i uzasadnionych merytorycznie. Rada jest najwyższym szczeblem organizacji i powinna umacniać kulturę organizacyjną ukierunkowaną na aspekt ludzki. Rada powinna też umożliwiać rozwój pracownikom. To od ich kondycji zależy, w jaki sposób Spółdzielnia będzie mogła wywiązywać się ze swojej podstawowej roli, jaką jest troska o sprawy mieszkańców. Rada musi podejmować skuteczną reakcję na pilne sprawy, a za takie uważam m.in. remonty przy Powstańców Śląskich  i Stysia-Skwierzyńskiej, windy w budynkach. Nadszedł czas na zdecydowane działania.

Nasze-Południe:  Pójdźmy dalej – jakie zmiany w sposobie funkcjonowania Spółdzielni uważa Pan za konieczne?
Zbigniew Michalak: Przede wszystkim Spółdzielnia musi być bliżej swoich mieszkańców i dążyć do tego, żeby za dobre rzeczy mniej płacili. Spółdzielnię tworzą jej członkowie razem z rodzinami. Przystępując do Spółdzielni, pragną zaspokoić swoje potrzeby ekonomiczne, społeczne i kulturalne. Tak jak w spółkach prawa handlowego największą wartością jest kapitał finansowy, tak w spółdzielniach taką wartość stanowi kapitał społeczny – członkowie z ich rodzinami. Dobre funkcjonowanie Spółdzielni w bezpośredni sposób przekłada się na wzrost optymizmu i poprawę stosunków międzyludzkich. Aby budować właściwe stosunki międzyludzkie w otoczeniu spółdzielczym, przede wszystkim trzeba postawić szczególne wymagania przed osobami zajmującymi kierownicze stanowiska oraz członkami organów samorządowych, pełniących funkcje opiniotwórcze, kontrolne i decyzyjne. Te szczególne wymogi powinny również dotyczyć osobistej postawy członków tych gremiów i ich kompetencji, poczucia odpowiedzialności, obiektywizmu, bezstronności i bezinteresowności oraz współpracy i wzajemnego poszanowania. Od tego zależą zarówno efekty działalności Spółdzielni oraz akceptacja i poparcie przez szeroką opinię spółdzielczą.

Nasze-Południe: A co z przeszkodami, jakie obecnie napotyka spółdzielczość?
Zbigniew Michalak: Z niepokojemobserwuję ingerowanie polityków w sprawy spółdzielni mieszkaniowych. Rozumiem, że spółdzielnia jest przedsiębiorstwem podlegającym, jak inne podmioty gospodarcze, prawom rynku, ale przedsiębiorstwem specyficznym, które oprócz celów ekonomicznych realizuje też cele społeczne. Za sprawą niekorzystnych regulacji spółdzielnie nie mogą dziś rozwijać budownictwa mieszkaniowego i oferować tanich mieszkań.

Nasze-Południe: Rada Nadzorcza wybrała na nowego Prezesa Zarządu Pana Marka Derę, a na zastępcę Prezesa Zarządu – Pana Mirosława Leonowicza.  Jakie są oczekiwania Rady wobec nowo powołanego Zarządu?
Zbigniew Michalak: Przedstawię to symbolicznie. Na jednej szali wagi są: ekonomia, koszty, środki, informatyzacja, budownictwo i innowacyjność. Na drugiej szli umieśćmy: prawo, statut, ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych, człowieka: członka spółdzielni i pracownika. Ważne, żeby obie te szale się równoważyły. Tego będziemy wymagać od Zarządu.   

Nasze-Południe: Jaka jest Pana dewiza jako przewodniczącego Rady Nadzorczej spółdzielni?
Zbigniew Michalak: Powiem krótko: nic nie jest mi obce w otoczeniu, w którym żyję i przychodzi mi pracować. Zgodnie z najlepszymi tradycjami ruchu spółdzielczego, członkowie spółdzielni powinni wyznawać takie wartości jak: uczciwość, otwartość, odpowiedzialność społeczna i troska o innych. Są to wartości również mi szczególnie bliskie.