Ogień w piwnicy przy Swobodnej 10
27 lipca doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Przy ul. Swobodnej 10 zapaliła się jedna z komórek piwnicznych. Dzięki dobrej koordynacji całej akcji i ekspresowemu działaniu straży pożarnej oraz innych służb, ogień nie rozprzestrzenił się dalej, a jego skutki udało się szybko naprawić. W pożarze na szczęście nikt nie ucierpiał. Pozostały tylko zniszczenia komórki i sąsiadujących z nią ścian.

Dym wydostający się z piwnicy zauważyli około 10 rano pracownicy firmy sprzątającej. Od razu wykonali telefon pod numer alarmowy 112. Zaraz po tym fakcie zaczęły również napływać zgłoszenia od mieszkańców, którzy także dostrzegli pożar. W krótkim czasie przy ul. Swobodnej 10 pojawiły się cztery wozy strażackie, a także pogotowie gazowe oraz energetyczne. Szybko zakręcono dopływ gazu oraz prąd, ponieważ obie instalacje były zagrożone przez ogień. Konieczne było także zakręcenie wody, żeby rozprzestrzeniający się w pobliżu instalacji ogień nie doprowadził dodatkowo do zalania.

Zagrożeni byli również mieszkańcy, ponieważ unoszący się przez wentylację dym przedostawał się do mieszkań. Przy współpracy ze spółdzielnią, strażakom udało się skontrolować wszystkie narażone na skutki ognia mieszkania. Do niektórych musieli dostać się od wewnątrz, korzystając z drabiny. Sprawdzono każde z mieszkań i stwierdzono, że szczęśliwie nikt nie ucierpiał.

W wyniku pożaru całkowicie spaliła się komórka, w której doszło do zaprószenia ognia. Pożar pozostawił ślady także na pozostałych ścianach w piwnicy. Najpoważniejsza usterka dotyczyła instalacji gazowej, która uległa uszkodzeniu w wyniku działania ognia. Stąd przez ponad dobę mieszkańcy byli pozbawieni dopływu gazu. Spaliła się także piwniczna instalacja świetlna, uszkodzone zostały otuliny ciepłej i zimnej wody oraz ucierpiała infrastruktura teletechniczna operatora telewizji. Pożar został ugaszony do godziny 13.00. Zaraz po akcji przywrócono wodę w budynku, a późnym popołudniem został włączony prąd (z wyjątkiem piwnicy, gdzie uszkodzenie instalacji było poważniejsze).
Rower na drodze ewakuacyjnej
Dzięki dobrej koordynacji akcji i szybkiemu działaniu, udało się nie dopuścić do poważniejszych skutków pożaru. Nie obyło się jednak bez przeszkód. Strażacy musieli usunąć z klatki schodowej jeden z rowerów, który zagrodził drogę ewakuacyjną.

Przy okazji zaapelowali do mieszkańców o pozostawianie rowerów w przeznaczonych do tego miejscach: w rowerowniach czy przy stojakach rowerowych. Zdarzenie przy Swobodnej pokazało, jak niebezpieczne dla mieszkańców może być przypinanie rowerów na klatce schodowej. Podczas akcji ratowniczej każda sekunda jest cenna, a odpinanie roweru i wynoszenie go na zewnątrz może zakłócić sprawny przebieg akcji.