Od września drożeją śmieci

Już w styczniu pisaliśmy, że Wrocławia nie ominą podwyżki za gospodarowanie odpadami. W lipcu radni miejscy uchwalili, że wrocławianie za wywóz śmieci zapłacą o 36% więcej. To i tak znacznie mniej, niż w większości miast powiatowych, gdzie ceny wzrosły o 50-100%. Mieszkańcy jednak odczują tę podwyżkę, zwłaszcza że zbiegła się z kolejnym wzrostem cen energii cieplnej.

O ile wzrost kosztów ciepła zaskoczył wszystkich, wyższych stawek za wywóz śmieci od dawna można się było spodziewać. Opłaty wzrosły w całym kraju, zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych gminach. Najbardziej tam, gdzie brak jest konkurencji wśród firm zajmujących się gospodarowaniem odpadami. Wrocław jednak, jako jedno z pierwszych miast, skorzystał na nowelizacji tzw. „ustawy śmieciowej” z 2019 roku, która pozwoliła na likwidację monopolu regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych. Stąd wzrost cen w naszym mieście nie jest aż tak dotkliwy jak w wielu innych gminach. Nowa ustawa znosi regionalizację. Odpady będzie można przekazywać również do innych instalacji na terenie kraju, a nie tylko do stosujących monopolistyczne praktyki RIPOK-ów, które w krótkim czasie potrafiły nawet 2,5 krotnie podnosić ceny.

Opłaca się segregować

     Podwyżki jednak nie mogły całkiem ominąć wrocławian głównie z uwagi na dokonującą się w całym kraju reorganizację systemu gospodarowania odpadami, zwłaszcza wprowadzany obowiązek wyodrębniania bioodpadów. To niewątpliwy zysk dla środowiska, jednak organizacja wywozu i przetwarzania tej frakcji śmieci niemało kosztuje. Sam system naliczania opłat się nie zmienił i wrocławianie, którzy będą segregować odpady, mimo podwyżki zapłacą mniej. Dla nich stawki wyniosą:  1,20 zł/za każdy m2 – jeśli na jednego lokatora przypada do 27 m2 (obecnie 0,85 zł za każdy m2), 25,50 zł od osoby – jeżeli na 1 lokatora przypada więcej niż 27 m2 (obecnie 19 zł).  Mieszkańcy, którzy nie będą segregować odpadów, poniosą wyższe koszty – 2,40 zł od m kw. powierzchni (wcześniej 1,27 zł) oraz 51 zł za każdą osobę zamieszkującą daną nieruchomość (wcześniej 28,50 zł).  Istotne jest to, że segregowanie śmieci opłaca się mieszkańcom, bo kosztuje o połowę mniej.

     W podwyżkę cen za wywóz śmieci wkalkulowany jest również m.in. wzrost kosztów transportu, wzrost płacy minimalnej, wzrost opłat środowiskowych oraz dodatkowe wymogi nałożone na instalacje. Przede wszystkim jednak Polska musi przestrzegać coraz bardziej rygorystycznych norm dotyczących recyklingu. Tu obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa. Sumienna segregacja odpadów i wywiązywanie się z opłat to szansa, że system się zbilansuje, a opłaty przestaną być tak dotkliwe.