Południe w hortensjach

Latem w przyblokowych ogródkach królowa jest tylko jedna – to hortensja. Spacerując wzdłuż bloków przy ul. Radosnej i Komandorskiej możemy poczuć się jak w Bretanii, gdzie jej kwiaty są najbardziej popularne.

Dostojna, rozłożysta i pięknie ukwiecona hortensja nie ma sobie równych. Dzięki niej podwórka między w centrum miasta przemieniają się na lato w bajeczne ogrody. I to na całe lato – bo hortensja kwitnie od czerwca nawet do września. Zauroczyli się nią głównie mieszkańcy osiedla Dorota-Barbara, którzy z wielkim zamiłowaniem pielęgnują jej krzewy. Jak twierdzą, nie jest to kłopotliwa roślina i warto zrobić dla niej miejsce przed blokiem. 

– Najczęściej spotykaną odmianą na naszych osiedlach jest hortensja ogrodowa, której ozdobą są kuliste kwiatostany – mówi Anna Juniewicz, specjalista ds. architektury krajobrazu w Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe. – Może mieć różne kolory: od białego, różowego, czerwonego aż do fioletowego i niebieskiego. Kolor hortensji ogrodowej zależy od odczynu podłoża – im kwaśniejsze, tym kwiaty bardziej niebieskie. Hortensje zawiązują pąki kwiatowe w drugiej połowie lata, a kwitną latem kolejnego roku, dlatego nie należy ich przycinać wiosną – tniemy tylko pędy suche i przemarznięte. Hortensja ogrodowa jest wrażliwa na mróz i często przemarza, dlatego wskazane jest zabezpieczenie krzewów zimą w czasie mrozów i wiosną w czasie przymrozków np. przez owinięcie agrowłókniną. Krzewy te lubią wilgotne, przepuszczalne i próchniczne podłoże. W suche lata należy je regularnie podlewać, ponieważ niedobór wody spowoduje usychanie liści i kwiatostanów. Preferują stanowisko półcieniste i słoneczne – dodaje.

     Hortensje ogrodowe możemy podziwiać w przyblokowym ogródku od lat uprawianym przez państwa Annę i Henryka Belków, wśród wielu innych roślin, które się tam znajdują.  –Latem hortensja wymaga systematycznego podlewania, nawet co dwa dni – mówi pan Henryk.  – Od razu po kwiatach widać, kiedy potrzebują wody. Poza tym nie jest kłopotliwa. Raz w miesiącu nawozimy krzewy specjalnym nawozem. Warto pamiętać, że po nawożeniu trzeba je obficie podlać.  Poza tym to nie jest wymagająca roślina.  Kwitnie bardzo długo, a my suche kwiaty zostawiamy na zimę, bo też mają swój urok. Późną jesienią robimy pod krzewami kopczyki z kory, żeby nie zmarzły. Nasze najstarsze hortensje mają sześć lat, a niedawno posadziliśmy kilka nowych krzewów – dodaje. Państwo Belkowie ogród przy swoim bloku aranżują i pielęgnują już od blisko 20 lat. Zaczynali od pojedynczych roślinek, a teraz znajdziemy tu całe bogactwo roślin. Hortensja uzupełnia się z rododendronami, niedawno posadzonymi budlejami, tawułami.  – Od wczesnej wiosny do późnej jesieni cały czas coś kwitnie. Najpierw krokusy, potem magnolie, których mamy aż dziesięć, bzy, migdałki, lawenda, begonie. Kiedy przekwitają rododendrony, zaczynają kwitnąć hortensje.  Jesteśmy amatorami i uczymy się ogrodnictwa na własnych doświadczeniach – mówi pani Anna.

     Miłośniczką hortensji jest również pani Kazimiera Forberger, mieszkanka ulicy Komandorskiej.  – Wiele lat temu zauroczyłam się nimi spacerując z psem po okolicy ul. Radosnej i Zaolziańskiej  – wspomina pani Kazimiera. – Często się im przyglądałam i wtedy jedna z mieszkanek dała mi kilka szczepek i wyjaśniła, jak je pielęgnować. Posadziłam przed moim blokiem obok innych kwiatów i nawet się nie spodziewałam, że tak się rozrosną. Teraz to moje oczko w głowie. Nie mam już zbyt wiele siły, żeby je podlewać, ale one i tak pięknie kwitną. Każdego ranka otwieram okno i się z nimi witam, a wieczorem siadamy z sąsiadkami na ławeczce na placu zabaw i czujemy się jak w ogrodzie botanicznym. Kocham te kwiaty, a one to wyczuwają – śmieje się pani Kazimiera.  W jej ogródku pojawiają się także hortensje bukietowe, które, w przeciwieństwie do hortensji ogrodowych, kwitną na pędach jednorocznych, dlatego nie są wrażliwe na zimowe mrozy i wiosenne przymrozki.

– Termin ich cięcia to marzec – kwiecień, kiedy pędy tniemy ok. 40 cm nad ziemią, co sprzyja zawiązywaniu bardzo dużych kwiatów – podpowiada Anna Juniewicz, specjalista ds. architektury krajobrazu ze Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe. – Jeśli chcemy, aby krzewy były wyższe, to tniemy je co roku coraz wyżej. Pojawiają się wtedy mniejsze kwiaty, ale krzew jest wysoki i szeroki. Kwiatostany hortensji bukietowej są najpierw białe, potem przebarwiają się w zależności od odmiany na kolor od limonkowego po różne odcienie różu. Krzewy te nie mają dużych wymagań glebowych – dodaje. Jak widać nasi mieszkańcy są już doświadczonymi ogrodnikami, ponieważ ich krzewy bujnie i intensywnie kwitną, ciesząc nasze oczy.