Tańsza woda dzięki pompom ciepła

To przełom w zakresie szukania oszczędności dla mieszkańców – po raz pierwszy we Wrocławiu pompy ciepła będą podgrzewać wodę w blokach. Zasili je prawie darmowa energia elektryczna wytwarzana przez zamontowane na dachu moduły fotowoltaiczne. O innowacyjnym projekcie Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe, bazującym na OZE, rozmawiamy z Andrzejem Teodorowskim, kierownikiem ds. technicznych spółdzielni.

Nasze-Południe: Takiego projektu jeszcze nie było we Wrocławiu. W Polsce mamy zaledwie kilka przykładów zastosowania podobnego rozwiązania przez spółdzielnie. Skąd pewność, że się uda?

Andrzej Teodorowski: Najpierw zleciliśmy wykonanie audytu energetycznego w zakresie głębokiej, kompleksowej modernizacji budynku położonego przy ulicach Stysia 31-45 oraz Skwierzyńskiej 4-16. To duży budynek, częściowo pięcio-, a częściowo siedmiokondygnacyjny, mający w sumie 270 różnych lokali. W rzucie jest trochę nieforemną bryłą. Audyt szczegółowo wykazał, co można zrobić w tym obiekcie, żeby poprawić jego standard energetyczny. Oprócz docieplenia ścian, stropodachów i stropów, wymiany okien, wymiany izolacji przewodów C.O., wymiany opraw oświetleniowych, przewidziano również wymianę źródeł ciepła, montaż modułów fotowoltaicznych oraz pomp ciepła. Robione w czasie audytu ekspertyzy pokazały, o ile poprawi się ogólna sprawność systemu ogrzewania oraz systemu wytwarzania ciepłej wody oraz jak zmieni się roczne zapotrzebowanie tego budynku na energię po modernizacji. Wynik przekonał nas, że warto. Przykładowo – o ile roczne zapotrzebowanie budynku na energię końcową przed modernizacją wyniosło 2.046 MWh, to po modernizacji – szacunkowo – wyniesie 1.023 MWh. To redukcja o połowę, czyli oczywiste oszczędności dla mieszkańców. Nie zapominajmy też korzyściach dla środowiska.

Wynik audytu przekonał nie tylko Spółdzielnię. Udało się uzyskać dotację ze środków unijnych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na realizację projektu.

Spółdzielnia uzyskała na realizację tego projektu dokładnie 1 369 000 zł dotacji oraz 1 565 000 zł pożyczki. Instytucją pośredniczącą jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – on będzie nas rozliczał z realizacji projektu.

Realizacja projektu już jest w toku? Kiedy mieszkańcy mogą się spodziewać efektów?

Zgodnie ze zobowiązaniami we wniosku o dofinansowanie, powinniśmy zdążyć ze wszystkim przed końcem 2021 roku. Szczegółowy harmonogram prac dopiero będziemy ustalać. Na razie wyłaniamy wykonawców. Musimy wybrać firmę, która będzie koordynowała wszelkie prace i rozliczenia po stronie spółdzielni oraz instytucji pośredniczącej. Wybieramy też osobno wykonawcę termomodernizacji, osobno instalacji OZE.

Dlaczego akurat ten budynek – przy Stysiej i Skwierzyńskiej- został objęty audytem i wybrany do realizacji projektu?

Zanim zleciliśmy wykonanie audytu, mieliśmy wiele spotkań z mieszkańcami, którzy mówili o swoich oczekiwaniach. W wytypowaniu budynku do projektu pomógł również trzyletni bilans zużycia energii cieplnej. Badaliśmy straty ciepła w poszczególnych budynkach i wybraliśmy ten obiekt, którego standard energetyczny rzeczywiście trzeba poprawić. Większość bloków w naszej spółdzielni została docieplona, ale, jeśli jest możliwość uzyskania dotacji, warto sięgać po dodatkowe rozwiązania, w tym OZE.

Skąd pomysł pomp ciepła w blokach w centrum miasta?

To pomysł, który zrodził się jeszcze przed audytem. Najpierw montowaliśmy na wysokich budynkach moduły fotowoltaiczne. Tego też nikt przed nami nie zrobił w mieście, a efekt jest bardzo dobry. Już wcześniej rozważaliśmy montaż pomp ciepła, ale były ograniczenia w ramach programu Prosument – instalacje nie mogły przekraczać mocy 40 kWp. Teraz są nowe regulacje i można instalować systemy o mocy do 50 kWp. Pompy ciepła powiązane z fotowoltaiką z powodzeniem funkcjonują w budownictwie jednorodzinnym. Przeniesienie tego mechanizmu na budownictwo wielorodzinne wymaga dodatkowych analiz i dodatkowych rozwiązań, ale jak najbardziej jest możliwe.

Na czym będzie polegał mechanizm podgrzewania wody przez pompy ciepła?

Wiadomo, że, uzależniając działanie pomp ciepła od modułów fotowoltaicznych, największą rentowność uzyskamy w lecie, kiedy jest największe nasłonecznienie. Wtedy będziemy starali się maksymalnie podgrzać tę wodę naszymi urządzeniami. Będziemy musieli się porozumieć z Fortum, które obecnie doprowadza ciepło swoimi rurociągami do naszych mieszkań, żeby tę roczną dostawę zbalansować. My chcemy obniżyć koszty zużycia energii na podgrzanie wody, czyli tak naprawdę wykorzystać własne źródło zasilania do uzyskania tego samego efektu. W ten sposób chcemy zmniejszyć ilość ciepła dostarczanego przez Fortum, a przez to znacznie ograniczyć koszty. Tutaj muszą dojść specjalne sterowniki i specjalna automatyka.

To duży budynek. A ile będzie paneli słonecznych na dachu?

Nad szczegółowymi rozwiązaniami będą teraz pracować projektanci. Dach jest nieforemny, więc trzeba ustalić, ile dokładnie pomieści paneli fotowoltaicznych. Projektanci swoimi pomiarami określą, gdzie je ulokować, żeby uzyskać najwyższą moc. Lada moment będziemy zaczynać etap tych „przymiarek”. Audyt określił konieczność instalacji określonej mocy instalacji na dachu i określonej mocy pomp ciepła. Teraz czas na szczegółowy projekt.

Pierwsze założenia kosztowe były robione trzy lata temu. Pewnie trzeba będzie zmodyfikować te pierwsze kosztorysy?

Tak, dlatego przeliczamy teraz wszystko na obecne stawki. Zwiększyły się koszty materiałów i koszty robocizny. W ciągu miesiąca powinniśmy zamknąć wszystkie kosztorysy.

Czy to będą pompy ciepła gruntowe czy powietrzne?

W takich budynkach jak nasze możliwa jest tylko pompa powietrzna. Przy blokach poprowadzone są różne instalacje podziemne i to byłoby wyzwanie dla projektanta, żeby znaleźć miejsce bez takich przyłączy. A tę powietrzną można zainstalować bez ingerowania w strukturę budynku. W domkach jednorodzinnych te pompy stawiane są na zewnątrz, ale my mamy wystarczająco dużo miejsca wewnątrz budynku w częściach wspólnych. Wszystkie instalacje odbędą się poza mieszkaniami i nie zabiorą mieszkańcom żadnej przestrzeni. Pompa będzie zasilana modułami fotowoltaicznymi zamontowanymi na dachu. Działa w odwrotny sposób niż klimatyzator, który schładza powietrze. Pompa powietrzna zaciąga powietrze i wykorzystuje zwartą w nim energię dzięki specjalnemu wymiennikowi, który z kolei będzie ogrzewał wodę. Wszystko kontroluje automatyka.

Instalacja będzie działać przez cały rok?

Tak, tylko automaty mają zadziałać w ten sposób, że w zimie, kiedy jest małe nasłonecznienie, większa część ciepłej wody będzie pobierana od Fortum. W ciepłych miesiącach z kolei będzie odwrotnie. Kluczem do sukcesu będzie precyzyjne wyregulowanie całej tej instalacji. System musi „wyczuwać”, kiedy woda jest podgrzewana przez nasze urządzenia i wyłączać dostawę ciepła z zewnątrz.

Jednak na tym nie koniec – Spółdzielnia zleciła już wykonanie audytów energetycznych w kolejnych budynkach. Będą kolejne pompy ciepła w kolejnych budynkach?

Tak – audyty wykonamy w pięciu kolejnych budynkach: przy Nyskiej 21-31, Glinianej 46-54, Hubskiej 69, Hubskiej 119, Hubskiej 112, Hubskiej 123 i Zaolziańskiej 4a-4b. To są budynki różnego typu, więc mamy możliwość przeprowadzenia szerokiej analizy efektu energetycznego. Wybrana przez nas firma sprawdzi możliwość zastosowania w tych budynkach paneli fotowoltaicznych i pomp ciepła.