Gabaryty – nie w tym miejscu, nie w tym czasie
Mimo że mieszkańcy znają terminy podstawiania kontenerów na wielkie gabaryty, wciąż mało kto ich przestrzega. Skutek to nie tylko bałagan, ale też dodatkowa praca dla konserwatorów, którzy w tym czasie mogliby zająć się ważniejszymi sprawami na osiedlach.

Oto najświeższy przykład z osiedla „Huby”. Ulica Śliczna 44 – za kilka dni ma tu być podstawiony kontener, do którego mieszkańcy będą mogli załadować odpady wielkich gabarytów. Komuś jednak bardzo się śpieszy. Nie czeka do 26 listopada i wyrzuca stertę zużytych mebli pod osłonę śmietnikową.

Przy ulicy Ślicznej 24 analogiczna sytuacja. Kontener ma się pojawić 25 listopada. Informacje od dawna wiszą na klatach schodowych. Mało tego – na ten termin zamówiony jest też dodatkowy kontener. Komuś jednak znów zabrakło cierpliwości. Pod wiatą ląduje stos części meblowych, drzwi, materac. Przy Borowskiej 112 już dzień po zabraniu kontenera pojawiły się wyrzucone luzem odpady.

Wniosek? Mało kto się stosuje do ustalonych przez Ekosystem terminów wywozu odpadów. Dla spółdzielni to duży problem. Nie chodzi tylko o kwestie estetyki, choć takie porzucone odpady zdecydowanie nie upiększają osiedli. To przede wszystkim wyzwanie organizacyjne. Załadowane do kontenera w odpowiednim czasie odpady są wywożone przez Ekosystem. Jeśli natomiast zostają porzucone byle gdzie i byle kiedy – problemem muszą się zająć konserwatorzy spółdzielni. Muszą przetransportować je w wyznaczone miejsca, a następnie załadować do kontenera. To ogromnie czasochłonne, biorąc pod uwagę skalę niestosowania się przez mieszkańców do wyznaczonych terminów. A przecież konserwatorzy mają ogrom swoich codziennych obowiązków do wykonania. Powinni odpowiadać na zgłoszenia mieszkańców, a nie zajmować się gabarytami.
Grafik wywozu gabarytów jest udostępniony mieszkańcom każdej klatki schodowej SM Wrocław-Południe. Jednocześnie spółdzielnia stale zabiega, żeby kontenery były podstawiane częściej. Na przykład przy Ślicznej 24 udało się w tym roku załatwić pięć dodatkowych terminów wywozu wielkich gabarytów. To nadal zbyt mało i spółdzielnia zabiega o więcej. Jednak problem byłby znacznie mniejszy, gdyby mieszkańcy stosowali się do obowiązujących terminów.