„Dorota-Barbara”  pod nowym kierownictwem 

Osiedle II „Dorota-Barbara” od 1 października br. już oficjalnie ma nową kierowniczkę. Została nią Elżbieta Ciećwierz-Kość, związana ze Spółdzielnią od ponad 10 lat i doskonale znająca specyfikę zarządzania osiedlowymi sprawami. Rozmawiamy z Panią Elżbietą o tym, co i w jaki sposób można usprawnić na Osiedlu. 

Większość mieszkańców zdążyła już Panią wcześniej poznać jako administratorkę Osiedla – osobę bardzo energiczną, komunikatywną i pełną inicjatywy. Nie pełniła Pani tej roli zza biurka, tylko zawsze aktywnie, blisko mieszkańców i osiedlowych problemów. Chyba nie będzie przesadą powiedzenie, że zna Pani każdy kąt Osiedla?

Dla mnie praca w Spółdzielni to przede wszystkim praca z ludźmi i dla ludzi. Będąc administratorką, swoją rolą widziałam głównie w działaniu w terenie. Czym innym jest wyłącznie odpowiedź na pismo, a czym innym bezpośrednia rozmowa z mieszkańcem w miejscu, gdzie wystąpił konkretny problem. Jak się wyjdzie zza biurka i przyjrzy pewnym sprawom z perspektywy osób zamieszkujących Osiedle, wtedy można rzeczywiście skutecznie działać. W naszej pracy nie da się uniknąć pewnych procedur – niektóre są wręcz niezbędne – na pierwszym miejscu jednak zawsze powinien być człowiek.

Z jakimi problemami osiedlowymi w pierwszej kolejności musi się Pani zmierzyć już jako kierowniczka Osiedla?

Bardzo ważną dla mieszkańców sprawą jest utrzymanie czystości w budynkach i w ich otoczeniu. Dokonana analiza wykazała konieczność zwiększenia nadzoru nad osobami wykonującymi tę nie zawsze przyjemną pracę. Już zainicjowałam rozmowy z kontrahentami w celu podniesienia jakości świadczonych usług.  Druga sprawa – remonty. Mam pełną świadomość tego, gdzie te prace remontowe są potrzebne. Tak jak już mówiliśmy – znam Osiedle od podszewki. Natomiast obejmując funkcję kierownika, zetknęłam się z potrzebą uzupełnienia dokumentacji technicznej nieruchomości, spowodowaną głównie długotrwałą rotacją pracowników w dziale technicznym Osiedla. Tutaj staję przed kolejnym wyzwaniem, czyli zapewnieniem stabilności zatrudnienia. Braki kadrowe i częste zmiany na stanowiskach spowodowały opóźnienia świadczonych usług. Ważne jest też, że, w związku z ciągłym wzrostem cen energii dostarczanej do mieszkań, chcemy w znacznie większym stopniu wykorzystywać energię odnawialną dla obniżenia kosztów i budować hybrydowe instalacje OZE złożone z paneli fotowoltaicznych, pomp ciepła i magazynów ciepła.

Czy ma Pani konkretne pomysły na to, jak ograniczyć rotację pracowników i przez to zapewnić efektywniejszą pracę osiedlowego zespołu?

Temat jest na tyle ważny, że pierwsze decyzje w tym zakresie podjęłam zaraz, gdy powierzono mi pełnienie funkcji kierowniczki Osiedla. Zaraz zainicjowałam pozyskanie konserwatora – ślusarza, którego zatrudniliśmy na czas długotrwałej, usprawiedliwionej nieobecności innego pracownika. Zawnioskowałam także o wsparcie pracownicze z Biura Zarządu, w wyniku czego do naszego zespołu na wakat dołączyła doświadczona specjalistka ds. obsługi mediów. Równocześnie zweryfikowałam zakresy obowiązków podległych mi pracowników, żeby właściwie podzielić zadania zgodnie z ich kompetencjami. W wyniku tych korekt pracownicy działu technicznego będą mieli więcej czasu na systematyczny przegląd nieruchomości, a także na uzupełnianie braków w dokumentacji i analizę planu remontów. W dalszej perspektywie chciałabym dodatkowo zlecać przeglądy budowalne wraz z wytycznymi firmie zewnętrznej, która – nie znając naszych zasobów – będzie mogła wnieść świeże spojrzenie na ich potrzeby. Planuję także systematyczne szkolenia dla pracowników na stanowiskach technicznych, bo musimy nadążać za dynamicznym rozwojem technologii i jakości obsługi.

Kiedy teraz Pani idzie przez Osiedle, co jeszcze, Pani zdaniem, wymaga poprawy?

Moją bolączką, jeszcze od czasów administrowania Osiedlem, pozostają akty dewastacji elewacji przez graffiti.  Wiem, że nie jest to problem tylko nasz – osiedlowy, a dotyczący całego miasta. W obrębie naszych podwórek stale czyścimy i malujemy elewacje i naprawdę boli serce, kiedy świeżo odnowiona ściana znów zostaje zniszczona. Sukcesywnie chcemy zwiększać bezpieczeństwo optymalizując system monitoringu  w celu poprawy bezpieczeństwa i zapobiegania niszczenia mienia.  A skoro już jesteśmy przy bezpieczeństwie – na pewno jest lepiej niż jeszcze kilka lat temu i to cieszy. Znacznie spadła liczba zgłoszeń z naszego obszaru na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. Mimo wszystko zależy mi na tym, żeby na Osiedlu odbywały się cykliczne, comiesięczne dyżury dzielnicowego, które pozwolą mieszkańcom na bieżąco zgłaszać, co ich niepokoi w zakresie bezpieczeństwa. Inny ważny temat to właściwe sortowanie odpadów przez mieszkańców, zwłaszcza że stale zaostrzają się przepisy w tym zakresie. Potrzebna jest stała edukacja w formie ulotek, plakatów, komunikatów, większa świadomości i samokontrola mieszkańców. Zdaję sobie sprawę, że wiele tablic ogłoszeń na naszych klatkach schodowych wymaga renowacji czy wręcz wymiany i gdzieś w dalszej perspektywie również ten temat chcę mieć na uwadze.

A co, według Pani, jest pozytywnego we wspólnej, osiedlowej przestrzeni?

Cieszy mnie coraz większe wyczulenie mieszkańców na sprawy zieleni i ekologii. Przykładem może być pozytywne przyjęcie naszej akcji z zapewnieniem miejsc noclegowych dla jeży na czas zimy. Jeszcze dwa lata temu niektórzy mieszkańcy nie byli zadowoleni, że zostawiamy kopczyki z liści. W tym roku postawiliśmy kilkanaście porządnych, styropianowych domków wraz z tablicami informującymi, że tu mieszkają jeże. Przyjęcie tej akcji przez mieszkańców jest ogólnie ciepłe i życzliwe. Kolejna kwestia – sprzątanie po pupilach. Mam wrażenie, że lata edukacji zaczynają w końcu przynosić efekt. Chciałabym docelowo, żeby właściciele czworonogów mieli swoją przestrzeń w obrębie osiedla. W planach jest wybudowanie psiego parku we wnętrzu blokowym na klepisku vis a vis ul. Zaolziańskiej 3-3a, 5-19. 

Czy mieszkańcy Spółdzielni doczekają się reaktywacji Klubu Kultury na terenie Osiedla II „Dorota-Barbara”?

Wszystko wskazuje na to, że odnowiony Klub Kultury przy ul. Komandorskiej 147 uruchomimy dla mieszkańców w nieodległej perspektywie. Właśnie trwają drobne prace remontowe, bo pomieszczenia dawnego klubu wymagały odświeżenia. Porozumieliśmy się ze stowarzyszeniem, które będzie koordynowało ofertę bezpłatnych zajęć i aktywności dla mieszkańców.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy pomyślności w pełnieniu nowej funkcji.