Złodziej podaje się za pracownika gazowni
Na Osiedlu III „Huby” i w jego sąsiedztwie mężczyzna udający pracownika gazowni próbuje wyłudzać pieniądze od mieszkańców. Niestety znalazły się osoby, które mu uwierzyły i straciły część swoich oszczędności.
Oszust podaje się za fachowca, który przyszedł na przegląd instalacji gazowej (powołuje się na PGNiG). Gdy zostanie zaproszony do mieszkania, sprawdza również stan kuchenki gazowej. Stwierdza, że są nieszczelności i może dojść do wybuchu. Przekonuje, że kuchenkę należy czym prędzej zamienić na nową i jeszcze tego samego dnia po południu technicy mogą przyjechać dokonać wymiany. W ten sposób jedna z mieszkanek zapłaciła mu 1000 zł, na podstawie wystawionej przez niego – fałszywej – faktury. Technicy się nie pojawili, a pieniądze przepadły.
Podobnych incydentów na Osiedlu było więcej. Nie wszyscy mieszkańcy dali się namówić na „wymianę” kuchenki i, podejrzewając nieuczciwość, powiadomili Policję i Spółdzielnię. Jednak oszuści są często zręcznymi manipulatorami i zrobią wszystko, żebyśmy im uwierzyli. U mieszkanki, która przekazała pieniądze, mężczyzna musiał rozprowadzić łatwopalną substancję na palniku, bo kiedy zapalił zapałkę, buchnął ogień. Starsza pani dała się przekonać o nieszczelności kuchenki.

Mieszkańcu, pamiętaj, że:
– gazownia i Spółdzielnia nie pobierają żadnych opłat od mieszkańców za dokonywane przeglądy, odczyty liczników i naprawy,
– jeżeli ktoś nieproszony, podając się za fachowca, zażąda pieniędzy, należy niezwłocznie zawiadomić Spółdzielnię i Policję,
– przeglądy gazowe (w tym szczelność kuchenek) i elektryczne są zawsze poprzedzone ogłoszeniem wywieszonym na klatce schodowej,
– gazownia i Spółdzielnia nie naprawiają ani nie wymieniają kuchenek – jedynie informują o ich stanie technicznym podczas przeglądów,
– możesz zadzwonić do Spółdzielni, żeby upewnić się, czy na dany dzień przewidziane są przeglądy instalacji.